Króciutko co u mnie :)
Ostatnio coraz silniej odczuwam swoją więź z naturą. Momentami mam wrażenie, że nie tylko ją obserwuję, ale staję się jej częścią — jakby w krótkich chwilach skupienia mogła zacierać się granica między mną a światem naturalnym. Wtedy mogę poczuć siebie jako coś innego: płynącą rzekę, zwierzę w ruchu, roślinę poruszaną wiatrem, czy drzewo mocno zakorzenione w glebie.
Komentarze