Taka sentencja spotkała mnie dziś i jakby zaśpiewała do mnie:
Czyż nie jest piękne, że dziecko, gdy się rodzi, nie wie nic o pieniądzach, o systemie… w ogóle nie ma żadnych przekonań?
Wiem, wielu „mądrych” zadałoby w tym momencie pytanie: „Bo jeszcze się tego nie nauczyło?”
Owszem, ale czy to nie jest wspaniały obszar do zgłębienia?
Wyobraźcie sobie, że zamiast wprowadzać systemowe przekonania, naprowadzamy dziecko jedynie na lepszą stronę życia – z naciskiem na odkrywanie, tłumaczenie własnych emocji, rozmowę o odczuciach i wyborach, jakie mogłoby podjąć. Skupić się na towarzyszeniu dziecku w dorastaniu, a nie wychowywaniu go według schematów, które sami przyjęliśmy.
Niejedna babcia złapałaby się za głowę, słysząc złote przemyślenia własnej pociechy… Nie ma w tym nic dziwnego – ludzie są przyzwyczajeni do narzuconych schematów, do stosowania kar, do „nie myślenia”. A czemu się dziwić? Czasu na refleksję nigdy nie było wiele, a przyzwyczajenia buduje się szybko. Gorzej jest je potem zmieniać.
Wracając do złotych myśli dziecka…
Każdy o zdrowych zmysłach pragnie jak najlepiej dla swojej pociechy, pragnie ją uchronić przed „złem”. Jednak często pojęcie „uchronić” jest mylne. W tym przypadku bardziej pasuje „dopasować”.
A przecież należałoby pomóc dziecku odnaleźć własną drogę, a nie narzucać swoją.
We wcześniejszych tekstach pisałam o trudnościach związanych z dorastaniem – dzięki nim stajemy się silniejsi i mądrzejsi. Bez nich trudno stać się świadomym człowiekiem. Przypomnę cytat z bajki „Tabaluga”, gdy mały smok mówi do swojego ojca:
„Teraz rozumiem, Ojcze… Lekcje, które przeżyje się na własnej skórze, stają się jasne.”
Według mnie kochający rodzice przypominają o wartościach, pomagają w trudnościach, ale najważniejsze lekcje dziecko musi przejść samo. To lekcje uniwersalne, oparte na przeciwnościach, które pozwalają człowiekowi dokonać wyboru i – w końcu – stać się jednym z najjaśniejszych gwiazd.
Nie powinno się nikomu odbierać szansy, by pokazać siebie, poznać, kim naprawdę jest, a kim nie.
I na zakończenie – akcent afirmacyjny:
" Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj. "

Komentarze