To jedno z pierwszych pytań, które słyszę podczas konsultacji i bardzo dobrze, że pada. Wokół fotografii sensualnej narosło wiele mitów. Jednym z najczęściej powtarzanych jest przekonanie, że taka sesja oznacza konieczność pozowania w bieliźnie albo nago. W rzeczywistości fotografia sensualna nie ma jednego scenariusza. Nie istnieje również poziom odkrywania ciała, który trzeba osiągnąć, żeby zdjęcia były piękne. Najważniejsza zasada jest bardzo prosta. To Ty wyznaczasz granice. Zmysłowe zdjęcie nie powstaje dlatego, że pokazuje więcej ciała. Bardzo często jest dokładnie odwrotnie. Luźna koszula zsuwająca się z ramienia, miękki sweter, satynowa sukienka czy światło wpadające przez firankę potrafią stworzyć znacznie więcej emocji niż najbardziej odważna stylizacja. Sensualność budują przede wszystkim: światło, atmosfera, spojrzenie, gesty, sposób prowadzenia modelki, emocje. To właśnie one sprawiają, że zdjęcia są subtelne, kobiece i ponadczasowe. Podczas konsultacji rozmawiamy nie tylko o stylu zdjęć, ale również o Twoim komforcie. Możesz od razu powiedzieć, że: nie chcesz pozować w bieliźnie, nie czujesz się dobrze z odkrytymi plecami, wolisz zdjęcia wyłącznie w ubraniach, zależy Ci na bardzo subtelnych kadrach, nie chcesz żadnych zdjęć o charakterze buduarowym. Każda z tych decyzji jest w pełni naturalna i zostanie przeze mnie uszanowana. Nie ma tutaj dobrych ani złych wyborów. To zdarza się częściej, niż myślisz. Niektóre kobiety przychodzą przekonane, że wykonamy wyłącznie portrety. W trakcie sesji stres mija, pojawia się zaufanie i same proponują bardziej odważną stylizację. Zdarzyło mi się gościć na sesji kobietę, która powiedziała, że absolutnie nie chce zdjęć (była osobą towarzyszącą), nagle zapytała "zrobisz mi jedno zdjęcie? Ale tylko jedno", powiedziałam, że nie ma problemy, zapytałam jak chciałaby wyglądać, odpowiedziała "w samym szlafroku, zmysłowo, sensualnie i odważnie", zaskoczyła mnie, ale jednocześnie udowodniła, że stres jest naszym największym wrogiem, a kiedy minie, rozwijamy skrzydła i lecimy wysoko. Bywa również odwrotnie, planowałyśmy zdjęcia w body, ale w dniu sesji nie masz na to ochoty, to również jest w porządku, bo sesja nie jest egzaminem ani realizacją sztywnego scenariusza. Jeżeli w dowolnym momencie coś przestaje być dla Ciebie komfortowe, po prostu z tego rezygnujemy. Bez tłumaczenia się. Wbrew obiegowym opiniom większość kobiet podczas pierwszej sesji wcale nie wybiera odważnej bielizny. Najczęściej pojawiają się: biała koszula, elegancka marynarka, miękki sweter, satynowa piżama, prosta sukienka, jeansy i klasyczny top, body, delikatna bielizna. Każda z tych stylizacji może wyglądać niezwykle kobieco. Wszystko zależy od światła, kompozycji i sposobu fotografowania. Tak, jednak wyłącznie wtedy, gdy jest to świadoma decyzja klientki i element wcześniej omówionej koncepcji. Nigdy nie namawiam do zdjęć, z którymi nie czujesz się dobrze. Fotografia sensualna nie oznacza aktu. Akt nie jest obowiązkowym etapem sesji kobiecej. Moim zadaniem nie jest przekonywanie Cię do przekraczania własnych granic, ale stworzenie przestrzeni, w której poczujesz się bezpiecznie i swobodnie. Dopiero wtedy powstają zdjęcia, które naprawdę pokazują Ciebie. Czasami będzie to delikatny portret w białej koszuli, a czasami elegancka sesja glamour, czasami subtelny buduar, a innym razem kolorowa enigmatyczna sesja pełna energii i koloru. Każda z tych historii jest tak samo wartościowa, jeśli jest zgodna z Tobą, bo na końcu nie liczy się ilość odsłoniętej skóry. Liczy się to, czy patrząc na gotowe zdjęcia, widzisz kobietę, którą naprawdę jesteś. MartynaSensualność nie zaczyna się od ilości odsłoniętej skóry
To Ty decydujesz, jak będzie wyglądała sesja
A jeśli zmienię zdanie?
Bez presji.
Bez poczucia, że musisz spełnić czyjeś oczekiwania.Co najczęściej wybierają moje klientki?
Czy wykonuję akty?
Najważniejsze jest zaufanie
Komentarze