Fotograf Kobiecy Martyna Osuchowska: Nie umiem pozować. To naprawdę nie jest problem. - FotoBlog - Znany Fotograf
nie-umiem-pozowac-to-naprawde-nie-jest-problem fotograf-kobiecy-martyna-osuchowska blog fotograf

Nie umiem pozować. To naprawdę nie jest problem.

To zdanie słyszę częściej niż pytanie o cenę.

„Nie umiem pozować.”
„Nigdy wcześniej nie miałam profesjonalnej sesji.”
„Będę wyglądała sztywno.”
„Nie wiem, co zrobić z rękami.”

Jeśli właśnie pomyślałaś o którymś z tych zdań, mam dobrą wiadomość. Naprawdę nie musisz umieć pozować.

To nie jest Twój obowiązek.

To moja praca.

Profesjonalna sesja nie polega na tym, że wiesz, co robić

Większość kobiet, które trafiają przed mój obiektyw, nigdy wcześniej nie brała udziału w profesjonalnej sesji zdjęciowej.

Nie są modelkami.

Nie mają doświadczenia.

Nie wiedzą, jak ustawić ciało ani gdzie spojrzeć.

Właśnie dlatego to ja prowadzę Cię przez cały proces krok po kroku.

Nie usłyszysz ode mnie:

„No... bądź naturalna.”

To jedna z najbardziej stresujących wskazówek, jakie można usłyszeć przed aparatem.

Jak wygląda prowadzenie podczas sesji?

Nie zostawiam Cię samej z pytaniem „co teraz?”.

Przez całą sesję pokazuję i podpowiadam:

  • jak ustawić ciało,

  • gdzie skierować wzrok,

  • co zrobić z dłońmi,

  • jak ułożyć nogi,

  • kiedy się poruszyć,

  • kiedy zostać w bezruchu,

  • jak pracować z oddechem.

Bardzo często sama pokazuję daną pozę, żebyś dokładnie wiedziała, o co mi chodzi.

Nie musisz niczego zgadywać.

Nie chodzi o pozowanie. Chodzi o ruch.

Najpiękniejsze zdjęcia bardzo rzadko powstają wtedy, kiedy ktoś zastygł w idealnej pozie. Znacznie częściej proszę o drobne ruchy: poprawienie włosów, odwrócenie głowy, muśnięcie dłoni, delikatny uśmiech czy spojrzenie przez ramię.

Takie gesty sprawiają, że zdjęcia wyglądają naturalnie i swobodnie.

Co z osobami, które są bardzo zestresowane?

To całkowicie normalne, dlatego pierwsze kilka minut poświęcam na oswojenie sytuacji. Rozmawiamy. Pokazuję pierwsze zdjęcia na ekranie aparatu. Zmieniamy stylizacje. Nie ma presji ani pośpiechu.

W większości przypadków po kilkunastu minutach stres zaczyna znikać, a sesja zamienia się w zwyczajne, pozytywne spędzanie czasu, bo to nasz czas, tylko dla Ciebie.

Czy muszę być fotogeniczna?

Nie.

Fotogeniczność nie jest cechą, z którą trzeba się urodzić. To efekt odpowiedniego światła, perspektywy, prowadzenia modelki i doświadczenia fotografa.

Dwie osoby mogą stanąć dokładnie w tym samym miejscu. Jedna będzie wyglądała świetnie, druga nie. Różnicę robi sposób ustawienia ciała, światło i drobne detale, których na co dzień nawet nie zauważamy. Właśnie dlatego nie oczekuję od Ciebie umiejętności pozowania. To ja odpowiadam za to, żeby pokazać Cię z najlepszej strony.

Na koniec

Jeśli dziś myślisz: „Nie nadaję się do takich zdjęć”, prawdopodobnie jesteś bardzo podobna do większości kobiet, które odwiedziły moje studio, żadna z nich nie przyszła dlatego, że potrafiła pozować, przyszły, ponieważ chciały zobaczyć siebie inaczej.

Resztą zajęłyśmy się wspólnie.

Martyna

Komentarze